Kreska na brzuszku?

Przyznam szczerze,że dopiero teraz zaczęłam się zastanawiać co oznacza brunatna kreska na moim brzuszku biegnąca od pępka w dół. Tym bardziej, że moja koleżanka będąca kilka tygodni dłużej w stanie błogosławionym, niż ja jej nie ma.

Poprzednio też ją miałam. Pamiętam, że nawet dość długo po porodzie. Chyba przez jakieś 6 m-cy. Teraz ponownie pojawiła się dość wcześnie i jest bardzo wyraźna. W związku z powyższym zaczęłam szukać i czytać na ten temat. Otóż ten cudowny emblemat to efekt zmian hormonalnych, które zachodzą w moim organizmie. Wzrost poziomu progesteronu powoduje większe stężenie w niektórych miejscach na skórze pigmentu – stąd kreseczka.

A słuchajcie właśnie też wyczytałam, że fachowo nazywa się to LINEA NIGRA. Jest coraz wyraźniejsza im bliżej porodu. Podobno jest ona z nami przez cały czas. Nawet jak nie jesteśmy w ciąży. Z tym, że wówczas jest w naturalnym kolorze naszej skóry. Ale ekstra!

Podziel się na:
  • Facebook
  • Blip
  • Flaker
  • Kciuk.pl
  • Poleć
  • Wykop

Od pępowiny do pępka:)

Każda z nas wie, że w czasie ciąży pomiędzy przyszłą mamą a dzieckiem wytwarza się unikalny rodzaj więzi. Zarówno fizycznej jak i emocjonalnej. Czy zastanawiałyście się kiedyś nad łączącym nas z Fasolką sznurem? To dopiero niezła więź. Prawie 50 cm długości i ok 1-1,5 cm grubości. Niby mała rzecz a cieszy:)

Na dodatek jakże ważna. Bez tego ani rusz. Wiedziałyście, że to pierwsza zabawka naszego dziecka? I na dodatek często nam omylnie „sugeruje” płeć. Zdarza się bowiem, że nasza Fasolka przytrzyma sobie łańcuszek nie tam gdzie trzeba i wówczas wnioskujemy „hurrra będzie chłopiec”.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Blip
  • Flaker
  • Kciuk.pl
  • Poleć
  • Wykop

Krwawienie z nosa!!!

Alarm. Ratunku. Oczywiście panika. Przez kilka ostatnich dni mam regularne, bez mała, krwawienia z nosa. Od razu telefon do lekarza. I zostało mi wyjaśnione, że w moim ciele zachodzi wiele zmian. I o ile obolałe i nabrzmiałe piersi, pojawienie się rozstępów, zgaga – nie wzbudzają niepokoju to takie objawy jak krwawienie z nosa, które nie są popularne budzą obawę przez poważniejszymi schorzeniami.

Czy jest to powód do mojej paniki? Pewnie, że nie. Statystyki mówią, że ten problem dotyka 10-20% ciężarnych – czyli jednak mniejszość:(

Jak się dowiedziałam krwawienie z nosa spowodowane jest głównie zwiększoną objętością krwi w organizmie kobiety.  Tym samym rozszerzają się naczynia krwionośne w nosie, co w końcowym efekcie prowadzi do ich osłabienia. Nie są one niebezpieczne ani dla matki ani dla dziecka. No chyba, że mamy problemy z nadciśnieniem. Co u mnie akurat, jak na razie, nie wchodzi w grę.

 

Podziel się na:
  • Facebook
  • Blip
  • Flaker
  • Kciuk.pl
  • Poleć
  • Wykop

Ciągłe skurcze

Zaczęły się.  Skurcze Braxtona – Hicksa. Te przepowiadające, charakterystyczne pojawiające się po 20 tygodniu ciąży.  Zapomniałam już jak to jest. Ale do diaska to nie jest fajne. Niektóre skurcze są całkiem porządne, nieźle dają w kość. Czasami na chwilę tracę oddech tak mnie łapie.  Całe szczęście, że Pani doktor twierdzi, że o dziwo nie szkodzą . Ani mnie ani dzidziusiowi. Nie skraca się szyjka i nie mam rozwarcia.

A do tego moja Fasolka jest bardzo ruchliwa. Jak zasunie kopniaka pod żebro albo w żołądek to aż mi oczęta z orbit wychodzą. Mówi się, że jak w brzuchu szaleje to potem będzie spokojne. Oby tak było. Chociaż mam nieodparte wrażenie, że tym razem nie pójdzie tak gładko i nie będzie tak dobrze jak przy Dominiku.

A jak ostatnio zauważyłam, nie wiem czy to dobrze czy źle, ale moje wewnętrzne przeczucia i intuicja się sprawdzają. Takie wewnętrzne trzecie oko;) a właściwie to chyba cztery? o matko na pewno cztery:)

Podziel się na:
  • Facebook
  • Blip
  • Flaker
  • Kciuk.pl
  • Poleć
  • Wykop

Krew pępowinowa

Dzwoniłam do Polskiego Banku Komórek Macierzystych aby dowiedzieć się w szczegółach jak mam załatwić kwestię związaną z pobraniem krwi pępowinowej. Okazało się to, przynajmniej na razie bardzo proste.

Jak już ostatecznie podejmę decyzję. Muszę sobie wydrukować umowę. Można ją pobrać ze strony www w postaci pliku pdf. Należy podpisać dwa egzemplarze i wysłać do nich do firmy. Do tego załączyć: ksero swojego dowodu osobistego oraz współmałżonka; dowód wpłaty na opłatę wstępną (ona jest określona w umowie). I tyle. Czeka się na podpisaną przez nich wersję i zestaw pobraniowy.

Co do szczegółów umowy to można w niej określić czy chce się zapłacić całą kwotę opłaty „manipulacyjnej” od razu czy na raty. Ilość tych rat też jest do wyboru. Co do abonamentu za przechowanie też można zdecydować czy chce się go płacić rocznie czy np. z góry za 10 lub więcej lat. Wszystko zależy od tego co kto woli i jak mu wygodnie. No i oczywiście jaką gotówką dysponuje;)

Podziel się na:
  • Facebook
  • Blip
  • Flaker
  • Kciuk.pl
  • Poleć
  • Wykop